Instytut kreacji pozytywnych wydarzeń

ludzie

 

słowo wstępne: 

Badania z elektroencefalografem wykazały, że gdy człowiek się wypowiada, liczy w pamięci, pisze, myśli logicznie albo uważnie słucha, bardziej aktywna jest lewa półkula. Prawa natomiast wykorzystywana jest przy czynnościach, które wymagają wyobraźni i wizualizacji, gdy pojawiają się kolory, muzyka, rytm. Zatem lewa półkula zajmuje się liczbami, zdaniami, abstrakcją, racjonalizacją, logiką, werbalizacją i szczegółem. Z kolei prawa odpowiada za twórczość, formy, kolory i rytm, metafory, analogie, wyobraźnię i ogół.

 

Udział biorą: 

 

Alicja ( prawa półkula mózgu :P )alicja

inicjator tego całego zamieszania, koordynuje, kreuje, pisze, projektuje i kto wie co jeszcze; tytan pracy; nie bardzo wychodzi jej siedzenie w jednym miejscu; 100 pomysłów na minutę; posiada niepojęte pokłady pozytywnej energii, którą zawsze i chętnie dzieli się z każdym kto ma na to ochotę. Organizacją różnych rzeczy zajęła się już w szkole podstawowej i tak zostało. Profesjonalistka do bólu i obrzydliwie punktualna, artystyczna dusza. Dobry Duszek. Potrafi głośno śmiać się sama z siebie i pali wszystkie dowcipy. Ciężko wymawia jej się "rura" i pochodne  ;-) Kocha kino i kabaret, czasem zdarza jej popełnić dobre zdjęcie, i podobno nieźle gotuje ( przeważnie w ilościach hurtowych ) .Lubi dobrą kawę i herbatę, i ... tylko to co najlepsze...aha ... narty są fajne ! ;-)

 

 

m Mariusz ( lewa półkula mózgu :P )

odpowiada za szerokopojętą koordynację działań eventowych. Pasjonat nart, instruktor narciarstwa ( posiadający nawet własną szkołę ), amator dobrego  jedzenia ( z tym, że tego drugiego wogóle po nim nie widać - takiemu to dobrze ), filmu Gladiator ( którego podobno oglądał już setki razy ), i komedii w klimatach PRL-u, perfekcjonista do obrzydzenia, miłośnik hokeja na lodzie - dodatkowo sędzia tego pięknego sportu ( generalnie wogóle ma smykałkę do przeróżnych dyscyplin sportowych ), uwielbia wykresy, zestawienia i statystyki oraz "tylko to co najlepsze" ;-)  Dodatkowo Mariusz znany ze specyficznego poczucia humoru i tendencji żartu sytuacyjnego... oraz gubienia przeróżnych rzeczy - lub przynajmniej zostawiania ich w nieprawdopodobnych wręcz miejscach. Ma całkiem spory bagaż doświadczeń jeśli chodzi o koordynację eventów promocyjnych, cateringu i imprez firmowych. 

 

 Agnieszka ( prawa ręka i rewelacyjne nogi ;-)  ) 

 Miłośniczka i degustatorka herbat. Wypija ich hektolitry, w szczególności zielonej - pewnie to jej zawdzięcza stoicki spokój i bardzo dobrą energię ( i tu na myśl przychodzi pewien skecz kabateru Ciach - pod tytułem Feng Shui, kto widział ten wie ;-)   ). Dzięki swojej nietuzinkowej urodzie i bajecznie długim nogom, często na imprezach często pełni funkcję punktu zbiorczego. Na hasło " Wszyscy zbieramy się koło Pani Agnieszki " w 10 sekund potrafimy zebrać w jedym miejcu wszystkich Uczestników, no... przynajmniej męską część ;-)

 

 

 Krzysztof ( lewa ręka i klata :D  ) 

 Krzysztof to prawdziwy człowiek renesansu ( gwoli wyjaśnienia: osoba, która posiada rozległą wiedzę i uzdolnienia w wielu niezwiązanych ze sobą dziedzinach) : chleb upiecze, mieszkanie wyremontuje, szafki poskręca, wino "upędzi", gwoździe powbija, łuk naprawi, i na wieżę ze skrzynek wciągnie tych co nie radzą sobie z samodzielnym wejściem. Amator ciężkiego bitu, kina, samochodów marki Honda, piw których nie da się kupić w " normalnych " sklepach. 

 

 

 

 Michał ( usta )

Jeśli nie byłby sobą, na pewno byłby Homerem Simpsonem!!! Michał to urwis jakich mało. Kreatywny, błyskotliwy i tyle... żeby nie popadł w samozachwyt. Posiada umiejętność rozladowywania napiętych sytuacji. Tak jak Mariusz, posiada siedmiodzielny (sic!) żołądek i pochłania nieograniczone ilości pożywienia. Dodatkowo ma zabójcze poczucie humoru, cięty język oraz słabość do płci pięknej ;-) W wolnych chwilach hoduje chomiki bengalskie, buduje skate-parki, oraz użera się ze swoim samochodem. Twierdzi, że jeśli nie mówi to nie oddycha, stąd też niesposób go czasem uciszyć. Przekłada się to na to, że jest doskonałym konferansjerem i komentatorem sportowym ( w końcu dziennikarz ) - wiedzą to Nasi Klienci, którzy mieli okazję pękać ze śmiechu podczas jego " etiud i wariacji słownych". Ostatnimi czasy prowadzi swój program autorski ( poświęcony sportom extremalnym ) w prężnie rozwijającej się stacji TV. 

 

 

witek Witek ( usta )

Witek jest straszny...nie sposób usiedzieć przy nim z kamienną twarzą, usta same rozciągają się do pozycji banana... Witek dużo mówi, dużo i konkretnie. Witek lubi się bawić ... z publicznością.  Witek jest doskonałym rozrusznikiem... potrafi rozruszać publiczność, sprowokować doskonałą zabawę i uśmiech... Jak on to robi?? Sam mów, że ma " bajer ".... fakt ... ;-) 

 

 

marek

Marek ( usta )

konferansjer, prezenter, karaoke-maker ;-), człowiek o tysiącu twarzy: Lucky Luck, Książę Ciemności, Hrabia Dracula, Edward Gierek i Pani Goździkowa w jednym. Posiada bezcenną umiejętność rozruszania nawet najbardziej drętwego towarzystwa. Aksamitnym brzmieniem głosu podbija serca kobiet, dowcipnym i kąśliwym komentarzem zjednuje sobie mężczyzn. Namiętny narciarz, dusza towarzystwa i lew salonowy, lubi buszować po second - hand'ach i wyszukiwać perełki, które zazwyczaj stają się hiciorami na imprezach. 

 

 

 M2

Michał ( oczy )

 Tańcowały 2 Michały...jeden duży, drugi mały... i właściwie zdarza się że ów Michał ma dobre 2,5 m wzrostu ... ale tylko wówczas gdy biega na szczudłach ( w końcu " każdy ma jakiegoś bzika" ). A tak właściwie to Michał jest fotografem - z zamiłowania i wykształcenia... i to pewnie dlatego stale wokół niego można dostrzec piękne kobiety ( choć może również dlatego, że Michał ma " bajeRRRRR " )  Co imprezę, zaskakuje kolejnymi akcesoriami....a tu nowy obiektyw, a to nowa lampa, nowy grip... czekać tylko kiedy będzie jeździł z własnym mini labem ;-) 

 

 

marcinMarcin 

tytan pracy, gdyby był kobietą (sic!) z pewnością jego mottem życiowem było by zdanie Ireny Kwiatkowskiej z serialu " Czterdziestolatek" :... bo ja jestem kobieta pracująca, żadnej pracy się nie boję...",współzałożyciel naszej bardzo bardzo bardzo zaprzyjaźnionej CISOWA SKI SCHOOL ( szkoła narciarska i snowboardowa ) - która jest dzieckiem Marcina i Mariusza (do dziś nie wiadomo kto w tym związku pełni rolę mamy ;-) ), nietuzinkowa osobowość  z fenomenalnym podejściem do dzieci i młodzieży, nie dość że narciarz to jeszcze żeglarz, organizator wypadów na narty i rejsów na koniec świata ( i strach pomyślec kto jeszcze ;-)  ), dumny tata dwóch przyszłych Mistrzów Olimpijskich: i jak twierdzi jeden z jego synów - Zdebik Junior: " Tata na zawodach zawsze jest trzeci" ;-)

 

 

zenek Zenek 

przecudnej urody husky, o dwukolorowym spojrzeniu. W amigoz zajmuje się... PR-em. W wolnych chwilach wyleguje się gdzie popadnie. uparciuch i indywidualista jakich mało. Zbój straszny z tendencją do dziwacznych figli. Miłośnik turystyki pieszej w mroźne dni, fascynat komunikacji miejskiej, amator dobrej kuchni, 

Profesjonalne statystyki odwiedzin